1. Sanatorium
  2. Dolnośląskie

23 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo - RehabilitacyjnySPZOZ

Jadwigi 2
Lądek-Zdrój
Uzdrowisko: 23 Wszur
Telefon: 74 811 72 19
WWW: www.23wszur.pl/
e-mail: [email protected]
Dla kogo: dorośli
Profil: choroby naczyń obwodowych
Usługi: leczenie sanatoryjne dorosłych

Opinie o: 23 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo - RehabilitacyjnySPZOZ

Dodaj opinię
Jan
3/5
13-05-2023 19:32
Byłem w Lotniku turnus nr 6 w 2023 roku. Jedzenie porażka...często chłodne...niezawielkie porcje...np. kolacja 3 plasterki wędliny prasowany blok, do tego 1/4 pomidora i pół jajka, 10 g masła + pieczywo...herbata.
Zakwaterowanie jako tako ściany brudne...1 maja wyłączono ogrzewanie a na dworze w nocy szron...porażka ...nie polecam że względu na pokonywanie 108 schodów!
W dniu przyjazdu totalny chaos ...niewiadomo gdzie jest numer miejsca parkingowego...nic wspólnego z wojskowością. Bieganie po zabiegach po różnych bazach zabiegowych nie pasują godziny zabiegów z posiłkami i z aurą na zewnątrz. Kuracjusz nie jest tam najważniejszy
..zabiegi i personel ok.
Ja tam więcej nie pojadę.
..nie polecam osobom które mają problemy z chodzeniem i daj Boże astmę...
Darek
2/5
13-08-2024 12:48
Jedzenie? ...lepsze dostaje bezpański kot którego dokarmiam przez płot w domu... Obiad czasem do zjedzenia, jednak pachnie WOGiem z kilometra. Nikogo nie interesuje jakość posiłków. pomielony szprot w oleju jako pasta rybna? dla mnie to tylko stołówka w poznańskiej SP wygrywa zaciętą walkę o najgorsze żywienie w naszym kraju... dałem się namówić i żałuję.
Pokój? typowy internetowy , nie do końca posprzątany, z lekką nutą grzyba na silikonowej uszczelce (celowo brązowy silikon do białego brodzika, żeby grzyb nie rzucał się w oczy?) ...ale nie oczekiwałem nic więcej więc ok.
Tylko kriokomora spowodowała, że nie wróciłem wcześniej z tego przybytku... brak słów.
Zespół stara się jak może (przynajmniej większość) żeby ten pobyt był do zniesienia pomimo jakości posiłków. Trzeba żywić się poza obiektem żeby nie uszkodzić żołądka.
Violetta
1/5
16-09-2026 10:36
Jak się cieszę , bo wróciłam z sanatorium!!!!! Sanatorium zatrzymało się w czasach późnego PRLu. W pierwszy dzień cukier do herbaty wsypywaliśmy widelcem. Na zebraniu zwróciłam na to uwagę i Pani odpowiedziała, że faktycznie mają problem z łyżeczkami. Problem????? Jaki to problem? W sklepie widziałam po 1zł. Na drugi dzień i tak już przez następne 21 dni mieliśmy dwie łyżeczki na pięć osób. Nawet nie wiem czy to jest śmieszne czy tragiczne. Dobrze , że nikt nie oblizywał łyżeczki. To prawda co moi poprzednicy napisali. Jedzenie porażka. Zupy przeważnie tragiczne i zimne. Wyobraźcie sobie zimny rosół. Obsługa bardzo miła, zabiegi super, ale to wszystko co było ok. W przeważającej części kuracjusze to osoby z problemami z chodzeniem, a NFZ wysyła tych ludzi, żeby biegali na zabiegi pomiędzy pawilonem A, B i C, o basenie niewspomnę tak był daleko. Wszędzie schody. W górę , w dół, w górę, w dół i tak kilka razy dziennie. Osobiście mam zwyrobnienie kręgosłupa i kolan. Nie trzeba być lekarzem, żeby wiedzieć, że takim ludziom jak ja nie służy chodzenie , a przede wszystkim schodzenie ze schodów. Lepiej odmówić niż tam jechać. Proszę pamiętać, że nie piszę tego tylko w swoim imieniu, a po rozmowach z innymi kuracjuszami.